GRH „Commando 62” na AON-ie

Dnia 16 listopada 2011 roku w Klubie Akademii Obrony Narodowej obchodzono „Dzień Jednostki Wojskowej Komandosów". Inicjatorami spotkania byli studenci Sekcji Strategiczno - Obronnej koła naukowego Studentów Bezpieczeństwa Narodowego AON we współpracy z Jednostką Wojskową Komandosów. Genezą spotkania była chęć przybliżenia podstawowych informacji z zakresu działań specjalnych realizowanych przez JWK, a także rys historyczny polskich działań specjalnych.

Na spotkanie to zostały zaproszone między innymi grupy rekonstrukcyjne polskich formacji specjalnych, których tradycje są podtrzymywane w JW. Komandosów. Była to GRH 1 SKC ze Swarzędza oraz GRH Batalionu AK „Zośka z Warszawy no i oczywiści my GRH „Commando 62".

Do stolicy przyjechaliśmy komunikacją publiczną popularnym PKS-em, jako ciekawostkę podam że wbrew pozorom nie jest to drogi i powolny środek transportu. W porównaniu do konkurencji na szynach, autobus jedzie pięć godzin krócej i, co zastanawiające, jest ponad połowę tańszy. Przyjechaliśmy do Warszawy skoro świt, w skromnym dwuosobowym składzie, ale za to wyposażenia mieliśmy na co najmniej czterech komandosów. Z ciekawości po powrocie do Świdnicy pieczołowicie zważyłem wszystko to co zdołaliśmy ze sobą zabrać na ekspozycje i okazało , że mieliśmy tego prawie 100kg! Lekko nie było, ale czego się nie robi ku chwale ojczyzny. Tym bardziej, że cel był chwalebny. Mianowicie przedstawienie młodzieży, studentom i innym zainteresowanym historii i wyposażenia formacji specjalnych, a szczególnie historii 62KS. Na ekspozycji zaprezentowaliśmy oprócz umundurowania z tamtego okresu, radiostację R350, spadochron D5 ułożony do skoku, wyposażenie dywersyjne, drobne wyposażenie osobiste zwiadowców oraz inne pamiątki z tego okresu. Oczywiście nie mogło zabraknąć uzbrojenia, które jak zawsze zostało nam użyczone przez Muzeum Broni i Militariów ze Świdnicy, z broni strzeleckiej przywieźliśmy pistolet TT, pistolet maszynowy RAK, karabinek AKS, karabinek wyborowy SWD, karabin maszynowy RPD oraz oczywiście parę granatów RG 42 i F1. Po szybkim zwiedzaniu stolicy i Muzeum Wojska Polskiego udaliśmy się na Akademię. Tam w holu Klubu AON rozłożyliśmy swoją prezentację, na którą potrzeba było aż dziewięciu stołów. Nasza prezentacja spotkała się z dużym zainteresowaniem ze strony studentów oraz uznaniem ze strony wojskowych, z których cześć jeszcze pamięta rekonstruowane przez nas czasy. Przy okazji wymieniliśmy nasze doświadczenia z użytkowania sprzętu i posłuchaliśmy anegdot.

Główna cześć spotkania poświęcona była JW. Komandosów, ale tytułem wstępu zaprezentowano historię i tradycje wojsk specjalnych, w tym zakresie referat wygłosił dr Roman Kwećka z Wydziału Bezpieczeństwa Narodowego AON. Następnie o czasach współczesnych i aktualnych wyzwaniach sił specjalnych mówił zastępca Dowódcy WS, były dowódca jednostki GROM płk Jerzy Gut. W mojej ocenie jednak najciekawszym i najlepiej poprowadzonym wykładem było wystąpienie zastępcy Dowódcy JW Komandosów, ppłk Sławomira Drumowicza. Jego wystąpienie dotyczyło głównie możliwości współdziałania jednostek regularnych z siłami specjalnymi podczas misji poza granicami kraju. Można było się również dowiedzieć do jakich zadań JWK jest przygotowana oraz jakie szkolenia przechodzą żołnierze. Wystąpienie ppłk. Drumowicza doskonale uzupełniała ciekawa prezentacja sprzętu i wyposażenia JWK, która znajdowała się podobnie jak nasza w holu klubu AON. Tam też u pozostałych żołnierzy z Lublińca można było zasięgnąć informacji na temat warunków służby w jednostce oraz zasady naboru i selekcji.

Autor monografii o JWK z Lublińca „Cicho i skutecznie" oraz historii 62KS „Commando.pl" pan Jarosław Rybak uzupełnił wcześniejsze wykłady o temat dotyczący prezentowania jednostek specjalnych w mediach. Jako były rzecznik prasowy MON i BBN oraz dziennikarz zajmujący się tematyką Wojsk Specjalnych ma w tej kwestii ogromna wiedzę i doświadczenie.

Tak upłynął nam jeden dzień w Warszawie, sporo wysiłku oraz przysłowiowa „gonitwa" od rana do nocy. Ale pozostała nam ogromna satysfakcja, że nasza grupa rekonstrukcyjna jest zauważalna i dobrze odbierana przez środowisko wojskowych oraz osób zainteresowanych historią jednostek specjalnych w Polsce. Daje nam to ogromną motywację do dalszych działań.

Uzi „Commando 62"