Bałwan 2012 – czyli wino na Winowie.

-20C, poligon, namioty, ogniska – to nie jest bynajmniej kolejny scenariusz filmu o amerykańskich komandosach – to kolejna impreza „Bałwan" organizowana przez Hellę i ekipę z Opola. Największe zagęszczenie twardzieli i szaleńców, na metr kwadratowy, na zachód od Bugu. Na osobiste zaproszenie „Szeryfa" do Opola wyruszyła reprezentacja Militarnych Wrocław w skladzie: Jacek, Andrzejek i piszący te słowa – czyli ja. A na miejscu – pełny wypas: grzaniec na ognisku lał się strumieniami, żurek z ogniska – palce lizać , no i gwóźdź wieczoru – pieczony prosiak nadziewany kaszą.... Ślinka cieknie na samo wspomnienie...

Kolejna świetna okazja by spotkać się z przyjaciółmi, pogadać i napić się w doborowym towarzystwie. Podsumować rok miniony i obgadać plany na nadchodzący sezon.

Niestety, wstyd się przyznać, ale zdezerterowaliśmy wieczorem do cieplutkich domów – ale reszta towarzystwa dzielnie stawiła czoła iście arktycznym warunkom i balowała dalej.

Hella - dzięki serdeczne za zaproszenie , impreza w dechę – następnym razem będziemy twardzi jak lód na winowskim bajorku i zostaniemy :) Pozdrowienia dla całej ekipy z Opola, do zobaczenia!