III Manewry Wojsk Układu Waszawskiego "Tarcza 2013"

Już od zeszłego roku wszyscy z utęsknieniem czekaliśmy na kolejną edycję Tarczy, bo gdzie, jak właśnie nie na Winowie można pokazać się naszym sprzętem i mundurami w pełnej okazałości. Gdy już wielkimi krokami zbliżała się data imprezy mundury zostały „odkurzone", sprzęt na bazie przechodził ostatnie „ulepszenia", rurki do namiotów dostały nowe „maskowania", kuchnia polowa została próbnie odpalona, a zdjęcia o wymiarach 3 na 4 cm przygotowane, chociaż nikt nie wiedział w jakim celu - może do identyfikatorów, a może Helka opracowuje tablicę „tych klientów nie obsługujemy" i potrzebuje profilaktycznie naszych fotografii ???

Nadszedł w końcu czwartek. W oczekiwaniu na spotkanie z przygodą wyruszyliśmy w kierunku Winowa. Rozbiliśmy się na z góry upatrzonym i zarezerwowanym od lat kawałku poligonu, gdzie na czas Tarczy 2013 zamieszkało ponad 40 osób. Po rozbiciu namiotów, wyciągnięciu sprzętu rozpoczął się czas n a spotkania, wymianę poglądów, przejażdżki pojazdami. Było dużo rzeczy do oglądania i jeszcze więcej do przegadania, bo jak co roku do Winowa przyjechało wielu pasjonatów historii wojskowości z Czech i Polski. Park maszynowy robił duże wrażenie, a i poszczególne Grupy przygotowały się pod względem „mundurowym" wspaniale.

W piątek wieczorem odbył się uroczysty apel i oficjalne rozpoczęcie III Zlotu Pojazdów Militarnych Układu Warszawskiego. Nasz oddział WSW wspomagany jednostkami ze Złotoryi samozwańczo pilnował ładu i porządku podczas przebiegu uroczystości, a nawet mówił stanowcze „nie" obywatelowi robiącemu zdjęcia z ukrycia Zorką 5. Po części oficjalnej rozpoczęła się część nieoficjalna, a tradycyjne punkty piątkowej imprezy wprawiły w zdziwienie osoby, które pierwszy raz przyjechały na Winów. Oj działo się działo, a zabawa przy muzyce trwała do rana ....

A w sobotę na poligon Winowski, ku zadowoleniu uczestników Zlotu i zainteresowaniu Zwiedzajacych, rozpoczęły się manewry pod hasłem: „niszczenie wrogiego imperialistycznego oddziału, który stosując zdradziecki sposób przebierając się w nasze jedynie słuszne mundury ("mora") zaatakował pododdział łączności zgrupowania!" Byli skoczkowi spadochronowi, były czołgi, BRDM, SKOTY, FUGI, STARY, KRAZ, GAZy, UAZy, MTLB, były wybuchy, świece dymne, żołnierze, strzelanie i ogromne brawa od publiczności. Niesłabnącym zainteresowaniem cieszyła się Winowska „kałuża", gdzie w tym roku nasz Andrzejek przechodził przyspieszony kurs nurkowania, Helka utopił SKOTA, a niezależni obserwatorzy NATO dokonali jakże udanego i zaskakującego desantu z ... URALA. Co jak co, ale uczestnicy Tarczy 2013 mieli fantazję! Wieczorem uroczyste zakończenie Zlotu – medale, gratulacje, podziękowania, upominki. No i znów zabawa do rana z przerwą na pokazy sztucznych ogni.

Oczywiście też ciężko pracowaliśmy ;) . Jacek ciągle coś „grzebał" w BRDMie, ROSOMAKI robiły ćwiczenia polowe, Bodek, Michał i Czarek robili sesje zdjęciowe w mundurach, w plenerze, Hightower zdobywał szlify na Uazie pod okiem Maćka, patrolowano teren w mundurach, sprawdzano właściwości bojowe BRDMa, a Dawid zbierał kolejne rzeczy do kolekcji. Pod wodzą Kazia gotował się obiad w kotłach i prawie każdy miał przydziałowe 15 minut obierania kartofli lub mieszania potrawy. Asia z Krisem nie dość że załapali się na obieranie ziemniaków, to ich niedzielny, krótki postój w okolicach kuchni polowej, skończył się przydziałowym myciem kotłów - oczywiście „na ochotnika" ...

A w niedzielę pakowanie, które odbyło się szybko i sprawnie. Pożegnania, wymiana maili, telefonów z nowopoznanymi osobami i powrót do domu...

Przed „Tarczą 2013" przeczytaliśmy sumiennie cały regulamin zlotu i stosownie do punktu 8 Regulaminu, który brzmi: „Obowiązek głośnego chwalenia Organizatorów ...":

GŁOŚNO chwalimy Organizatorów za trud i znój włożony w organizację imprezy.
GŁOŚNO składamy gratulację za udane przedsięwzięcie.
GŁOŚNO dziękujemy za wspaniałą zabawę, klimat i na cześć Organizatorów
GŁOŚNO krzyczymy „HIP HIP HURRA!!!"

Naszym pozytywnie zakręconym Kolegom i Koleżankom dziękujemy za wspólnie spędzony czas, a wszystkim którzy pomagali nam w pakowaniu, rozpakowaniu i ponownemu pakowaniu i ponownemu rozpakowaniu J)))) serdecznie dziękujemy.

Do zobaczenia mamy nadzieję już wkrótce, a na Tarczy, niestety, dopiero za rok!