Twierdza Brzeska

Ostatniego lata trochę podróżowałem po państwach byłego ZSSR. Kilkakrotnie trafiłem też na Białoruś. Chciałbym podzielić się Wami kilkoma wrażeniami z tych podróży.

Podróż do Brześcia była naszym pierwszym etapem wycieczki do Mińska. Granicę bez większych problemów przejechaliśmy samochodem przez przejście Terespol-Brzeg (na samo zwiedzanie Brześcia łatwiej wybrać się pociągiem, ale w obu przypadkach należy pamiętać o konieczności posiadania wizy białoruskiej). Oczywiście sam przejazd (chociaż nie było kolejki) zabrał trochę czasu. Przez polską odprawę przejeżdża się prawie bez problemów – kilka rutynowych pytań i przejazd. Na odprawę białoruską przejeżdżają transze składające się z kilkunastu pojazdów. Po zatrzymaniu pojazdu zaczyna się załatwianie różnego rodzaju dokumentów - deklaracja celna, odprawa samochodu itd. Ponieważ póki co turyści stanowią tu nieliczną mniejszość bez problemów pomagają rodacy zajmujący się, powiedzmy, przygranicznym biznesem. Celnicy i pogranicznicy białoruscy czasem pomagają czasem nie - zależy na kogo się trafi. Do odprawy samochodu potrzebne jest ksero jego dokumentów, więc warto zabrać ze sobą takie kopie (inaczej zrobisz to na miejscu, ale trzeba sobie pobiegać).

Po odprawie wjeżdżamy na teren Białorusi. Droga powoli się rozszerza i dojeżdżamy do Brześcia. Aby zwiedzić Twierdzę należy skręcić do miasta. Korzystając z mapy i porad życzliwych mieszkańców dojeżdża się na miejsce. Oczywiście obecny widok Twierdzy odbiega od „oryginału". Po wojnie zorganizowano tu wielkie muzeum w sowieckim stylu (Twierdza Brześć – Bohater). Wejście przez wielką gwiazdę i jesteśmy na terenie Twierdzy. Samo zwiedzanie ekspozycji zewnętrznych jest bezpłatne. Poza ocalałymi do naszych czasów fortyfikacjami i zabudowaniami (część z nich wyburzono po wojnie w trakcie tworzenia muzeum) mamy tu wystawę sprzętu wojskowego (czołgi, artyleria), pomniki i cmentarz – poświęcone obrońcom sowieckim z 1941 roku, stoiska z posowieckimi pamiątkami, czyste toalety, usługodawców (możliwość zrobienia sobie fotki w sowieckim mundurze), cerkiew św. Mikołaja (w której podpisano Unię Brzeską; druga cerkiew, zwana „Białym Pałacem" w której podpisano w 1918 roku Pokój Brzeski, została zniszczona w czasach sowieckich) i muzeum. Wstęp do muzeum jest płatny i z tego co pamiętam płaciliśmy po 6000 białoruskich rubli (ok. 6 zł) od osoby. W środku ekspozycja poświęcona historii Twierdzy. Ciekawe – przedstawiono czasy hitlerowsko-sowieckiej współpracy wraz ze słynną defiladą z września 1939 roku. Część ekspozycji poświęcona jest także polskiej obecności na tych terenach (tego np. na zachodniej Ukrainie nie zobaczycie), w tym obronie Twierdzy przez Polaków w 1939 roku oraz udziale naszych rodaków w walce po wrześniu 1939 r. Sama ekspozycja jest według mnie bardzo interesująca. Mnóstwo eksponatów: broni, mundurów, dokumentów, ciekawie pokazanych. Dla każdego miłośnika militariów i historii na pewno miła chwila. Cóż, na tym kończyliśmy naszą wizytę na terenie Twierdzy. Myślę, że na takie zwiedzanie warto poświęcić co najmniej połowę dnia.

O samej historii Twierdzy nie piszę, chociaż konieczne jest jej poznanie. Wiele ciekawych informacji znajdziecie na: www.twierdza.org, www.kresy.pl czy na Wikipedii (http://pl.wikipedia.org/wiki/Twierdza_brzeska).

                                       Czarek


Lokalizacja


Adresy i namiary

Zespół pomnikowy „Twierdza Brzeska-Bohater"

Muzeum Obrony Twierdzy Brzeskiej
224018 Brześć
www.brest-memorial.iatp.by