31 rocznica wprowadzenia Stanu Wojennego - Oleśnica

Jest mroźny, piątkowy wieczór 14 grudnia 2012. Śnieg skrzypi pod butami. Do rynku dojeżdża kolumna pojazdów na sygnale. Na czele - pojazd WSW, za nim milicyjny UAZ, transporter opancerzony, radiowozy. Kolumna zatrzymuje się w rynku. Mieszane patrole Milicji, ZOMO i wojska rozpoczynają kontrolowanie ulic. Zgromadzeni na rynku mieszkańcy Oleśnicy, mają niepowtarzalną okazję zobaczyć i poczuć atmosferę tamtych mroźnych dni grudnia 1981 roku.

Inscenizację, z okazji 31 rocznicy wprowadzenia stanu wojennego, rozpoczyna historyczne przemówienie generała W. Jaruzelskiego. Tło historyczne tamtych dni, nakreślił Czarek, który wraz z innymi działaczami ówczesnej opozycji, był świadkiem i uczestnikiem tamtych wydarzeń, a dziś wystąpił w roli narratora. Transportery na ulicach, żołnierze grzejący się przy koksownikach, wszechobecne patrole Milicji i częste kontrole dokumentów i samochodów cywilnych. Brak możliwości swobodnego poruszania się po kraju i godzina milicyjna – taką rzeczywistość zapamiętali Ci, którzy przeżyli tamte czasy, a które młodemu pokoleniu trudno nawet sobie wyobrazić. W naszej inscenizacji, podczas jednej z kontroli cywilnego samochodu milicjanci znajdują w bagażniku sporą ilość „bibuły", – czyli ulotek i prasy opozycyjnej. Kierowca zostaje aresztowany skuty kajdankami i brutalnie „upakowany" do czekającego radiowozu. Dowódca patrolu, wzywa przez radio miejscową Służbę Bezpieczeństwa. Po chwili podjeżdża nieoznakowany Polonez i funkcjonariusze SB przejmują aresztowanego. Wokół gęstnieje, coraz bardziej wrogo nastawiony wobec funkcjonariuszy, tłum przechodniów. W rolę „ludu pracującego" wcielili się z dużym zaangażowaniem, uczniowie II LO z Oleśnicy. Atmosfera gęstnieje. Niezadowolenie tłumu przeradza się otwartą walkę z uzbrojonymi w pałki i tarcze ZOMOwcami. W kierunku tłumu lecą świece dymne. Początkowo ZOMOwcy cofają się, potem jednak atak zwartych oddziałów przeradza się w uliczną wojnę. Następują brutalne aresztowania uczestników zajść.

Wszystko dobre, co się dobrze kończy. Na koniec wspólne pamiątkowe zdjęcie uczestników z obu stron barykady – w końcu to tylko przedstawienie, rekonstrukcja historyczna. Dobrze, że tego typu imprezy cieszą się coraz większą popularnością – o historii trzeba pamiętać, także o tej trudnej. Dla tych, którzy przeżyli tamte dni, to wspomnienia, częściowo zatarte przez czas - przez to mniej bolesne, dla młodych to okazja by zobaczyć namiastkę czegoś, co znają tylko z opowiadań i książek. Choć rocznica wprowadzenia stanu wojennego to sprawa w zasadzie polityczna, tym nie mniej dziwi demonstracja młodych, bardzo młodych „anarchistów", którzy postanowili przy tej okazji zaprotestować. Przeciwko historii, przeciwko przedstawieniu, przeciwko zimie? Nie wiadomo...

Mamy nadzieję, że przedstawienie się podobało.

Dziękujemy Urzędowi Miasta za zaproszenie do Oleśnicy. Dziękujemy wszystkim uczestnikom inscenizacji za aktywny udział. Specjalne podziękowania dla Mateusza, który był inspiratorem całego „zamieszania". Mam nadzieję, że to nie ostania impreza zorganizowana wspólnie.

wiecje fotografii w zakładce GALERIE